fbpx

Mroczne wody. Praktyka spisku (odcinek 2)

Czy masz w kuchni patelnię teflonową, która przy podgrzaniu wydziela rakotwórcze opary? A może wnętrze Twojej kuchenki lub garnków jest pokryte PFOA? A może tylko szukasz wzmocnienia do walki z „czystym złem”? Jeśli tak to ten tekst jest dla Ciebie. I jeszcze dla Roba Bilotta.

„Trują nas. Poważnie. DuPont świadomie nas podtruwa. Nas wszystkich. Nie patrz tak na mnie. Zatruwają to dziecko” – mówi Rob Bilott (Mark Ruffalo) do swojej ciężarnej żony, Sary.

„Nie będę tego słuchać. Przestań. Czy ty siebie słyszysz? Zachowujesz się jak obłąkany. Przerażasz mnie. Powinnam Cię wspierać, wiem. Ale nie masz prawa opowiadać, że ktoś truje nasze nienarodzone dziecko” – odpowiada żona Bilotta, w którą kapitalnie wciela się Anne Hathaway.

Scena rozgrywa się w filmie „Mroczne wody” opartym na faktach. Punktem wyjścia do scenariusza był głośny artykuł Nathaniela Richa pt. „Prawnik, który stał się najgorszym koszmarem DuPont” opublikowany w New York Timesie w 2016 roku.

Film nie został nominowany do Oscarów, ale zapewniam, że jest lepszy od większości filmów, które nominacje dostały. Zresztą po jego obejrzeniu łatwiej można zrozumieć, dlaczego nominacji nie dostał. Dotyka prawdy o mechanizmach rządzących światem, a tego nie wybaczają Ci, którzy nami rządzą. W Stanach Zjednoczonych wywołał burzę. W Polsce przeszedł bez echa. Wsi spokojna, wsi wesoła.

 

Martwe krowy

Adwokat Rob Bilott został właśnie partnerem w prestiżowej kancelarii prawnej w Cincinnati, która obsługuje największe amerykańskie korporacje. Film zaczyna się w 1998 roku, kiedy prawnika odwiedza Wilbur Tennant z Parkersburga, rolnik, który zna babcię mecenasa. Farmer wręcza Bilottowi karton z kasetami wideo, na których są makabryczne nagrania zatrutych chemikaliami krów.

Tennant twierdzi, że lokalny zakład chemiczny korporacji DuPont zatruwa potok obok jego gospodarstwa i zabija bydło. Jego farma to cmentarz. Grzebie na niej zdechłe krowy. Pada ich tyle, że część jest zmuszony spalić. Mówi: „Szukam adwokata. Ci lokalni trzęsą portkami przed DuPontem. A ja się nie boję”. (Brzmi znajomo.) W odpowiedzi słyszy od mecenasa, że ten jest adwokatem, który broni korporacji chemicznych.

Adwokat: Pewnie zwracał się Pan do korporacji?
Rolnik: Do nich, do władz, do FBI. Przyjechała tylko Agencja Ochrony Środowiska.
Adwokat: A jednak.
Rolnik: Zrobili raport.
Adwokat: Co w nim było?
Rolnik: Myślisz, że mi pokazali?

 

Dla dobra ludzi

„W DuPont produkujemy środki chemiczne dla dobra ludzi, żeby żyło się im łatwiej, szczęśliwiej i dłużej. Lepsze życie dzięki chemii to dla nas nie tylko slogan. To nasze DNA” – radca prawny DuPont.

No cóż, to DNA ma też związek m.in. z zatruciem milionów ludzi benzyną ołowiową i spiskiem, którego rezultatem było zniszczenie transportu publicznego w amerykańskich miastach.

Parafrazując: „W Play, Orange, Plus, T-Mobile produkujemy elektrosmog dla dobra ludzi, żeby żyło się im łatwiej, szczęśliwiej i dłużej. Lepsze życie dzięki promieniowaniu elektromagnetycznemu to dla nas nie tylko slogan. To nasze DNA”.

 

Czytaj całość na stronie Instytutu Spraw Obywatelskich