#Górski_prowokuje: Elektrowrażliwi – uchodźcy we własnym kraju

Czy jesteś wrażliwy? Czy jesteś za likwidacją smogu? Czy uważasz, że miasto powinno być dostępne dla niepełnosprawnych? Czy jesteś zdania, że osoby LGBT są dyskryminowane? Czy popierasz zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych? Czy leży Ci na sercu los uchodźców? Czy stoisz po stronie pieszych w walce o ich prawo do bezpieczeństwa?

Czy masz smartfona?

Jeśli odpowiedziałeś na jedno z tych pytań twierdząco, to zachęcam do dalszej lektury. Jeśli na wszystkie odpowiedziałeś „nie”, to szkoda Twojego czasu na czytanie tego tekstu.

Czy słyszałeś o biernych palaczach? Zapewne tak. To osoby, które wdychają dym papierosowy, kiedy przebywają w pobliżu palących papierosy. A czy słyszałeś o osobach elektrowrażliwych? Zapewne nie. To osoby, które są narażone na elektrosmog, kiedy przebywają w pobliżu osób korzystających ze smartfonów.

Czy wiesz, że twój smartfon w trybie czuwania promieniuje? Wszystkie funkcje są aktywne, a telefon wysyła regularne sygnały do najbliższej stacji bazowej. Twój smartfon jest źródłem elektrosmogu, czyli sztucznego pola elektromagnetycznego – PEM. Innymi źródłami promieniowania są stacje bazowe telefonii komórkowej (SBTK) i routery Wi-Fi. Wszystkie te urządzenia najczęściej emitują elektrosmog przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Co na to nauka?

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) sklasyfikowała promieniowanie telefonii komórkowej jako potencjalnie rakotwórcze (grupa 2B). Cześć ekspertów twierdzi, że powinno być przeniesione do grupy 2A (przypuszczalnie rakotwórcze), a nawet do grupy 1 (rakotwórcze). Gdy rozmawiam ze specjalistami uważają, że jest to praktycznie niemożliwe, bo politycznie jest za daleko idące. Korporacje telekomunikacyjne dbają o swoje zyski…

Według naukowców, osoby z nadwrażliwością elektromagnetyczną (EHS) mogą przebywać w zakresie oddziaływania promieniowaniu o wartości maksymalnie do 0,06 V/m. W Polsce dopuszczalne limity w przestrzeni publicznej wynosiły jeszcze do niedawna 7 V/m. W ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia podniosło je do 61 V/m (!).

Francuska Agencja ds. Żywności, Środowiska i Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (ANSES), w 2018 roku, po czterech latach prac i konsultacji, opublikowała raport na temat nadwrażliwości elektromagnetycznej (EHS – Electromagnetic Hypersensitivity). Z raportu wynika, że mamy do czynienia z problemem, który może dotyczyć około 3,3 miliona Francuzów. Badania ANSES są wymuszone przez francuską ustawę o ochronie przed nadmiernym narażeniem na elektrosmog.

EHS to prawdziwa plaga zdrowotna ostrzegają z kolei autorzy raportu „Electrohypersensitivity as a Newly Identified and Characterized Neurologic Pathological Disorder: How to Diagnose, Treat, and Prevent It” ze Stowarzyszenia Badań nad Rakiem (ARTAC) i Europejskiego Instytutu Badań nad Rakiem i Środowiskiem (ECERI).

5%

„Wiadomo, że każdy może być tym dotknięty, ale nie wiemy, kto dokładnie, ani czym dokładnie, ani kiedy dokładnie” – zauważa prof. dr hab. Włodzimierz Klonowski z Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej im. M. Nałęcza PAN.

Naukowcy szacują, że jest co najmniej 5% osób elektrowrażliwych w każdej populacji, co stanowi blisko 2 miliony Polaków. Pewnie myślisz, że temat Cię nie dotyczy, bo jesteś zdrowy? To nie jest takie proste. Bierne palenie rujnuje nasze zdrowie powoli, elektrosmog również. Mam znajomego, który pracując jako programista w jednej z warszawskich korporacji zachorował, bo przez dekadę pracował z ruterem pod nogami.

Problem może dotyczyć również Ciebie. Pomyśl o wzrastającej rokrocznie liczbie osób chorych na raka w wyniku smogu lub na alergie w wyniku chemizacji żywności. Procent osób elektrowrażliwych zapewne też będzie rósł, kiedy już ziści się marzenie korporacji telekomunikacyjnych i urzędników Ministerstwa Cyfryzacji, żeby każdy z nas miał swój smartfon, w domu swój ruter, a co 200 metrów stała stacja bazowa emitująca elektrosmog.

Objawy

Eva: „Czułam wibracje na całym ciele, było to nieznośne. Nie byłam w stanie spać po nocach, więc spacerowałam po okolicy. Brałam ze sobą psa i włóczyłam się po lesie. Wielu ludzi w ogóle nie rozumie, jak to jest. „Piecze i kłuje” nie brzmi groźnie. Jednak objawów jest wiele więcej, całkowicie destrukcyjnych”.

Klas o pięciu bezsennych miesiącach: „Głowa pęka, siedzę na podłodze, trzęsąc się i płacząc, wcieram olej w skórę w nadziei na złagodzenie poczucia pieczenia i kłucia”.

Maria: „Mam zawroty głowy, ból głowy, szum w uszach, ból mięśni, stawów, problemy żołądkowe i inne. Jestem całkowicie wyczerpana, mam trudności w radzeniu sobie z najprostszymi czynnościami, na nic nie mam sił. Jest to nieprawdopodobne napięcie w ciele, coś co cię chłoszcze cały czas”.

Wypowiedzi powyższą pochodzą z książki „Elektronadwrażliwi uchodźcy” opisujących życie szwedzkich obywateli. Podobne objawy diagnozuje polski Centralny Instytut Ochrony Pracy.

Ujawniają się one lub pogłębiają w trakcie zbliżania się do urządzeń emitujących promieniowanie elektromagnetyczne, a ustępują i zanikają w trakcie oddalania się od nich. Osoby elektrowrażliwe nie doświadczają żadnych problemów zdrowotnych, gdy nie są wystawiane na działanie elektrosmogu.

Z czym muszą mierzyć się osoby elektrowrażliwe opisuje Barbara Gałdzińska-Calik w wywiadzie pt. „Blaski i cienie 5G, czyli jak ucywilizować cyfrową cywilizację”: „Proszę sobie wyobrazić, że ktoś jest uczulony na jad pszczoły i musi unikać pszczół. Porównując tę sytuację do położenia osoby z nadwrażliwością elektromagnetyczną, to jest tak, jakby na co dzień wchodzić do pasieki i się zastanawiać: użądli, nie użądli. Moja córka musi przemieszczać się po Krakowie, iść do szkoły, na dodatkowe zajęcia. No i, niestety, trzy razy, gdy została przypadkowo narażona na wysokie poziomy promieniowania, wpadła we wstrząs anafilaktyczny. To są bardzo niebezpieczne sytuacje.”

Międzynarodowy Dzień Elektrowrażliwości

Osoby elektrowrażliwe zmuszone są unikać prawie wszystkich miejsc publicznych i prywatnych, takich jak środki transportu, szkoły i biblioteki, a nawet własnego mieszkania, w tym zwłaszcza budynków, gdzie zainstalowano urządzenia do transmisji bezprzewodowej, by nie doświadczać negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Elektrowrażliwi są uchodźcami we własnym kraju.

16 czerwca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Elektrowrażliwości, który został zainicjowany przez Francuzów.

Czy jesteś wrażliwy? Czy jesteś za likwidacją elektrosmogu? Czy uważasz, że miasto powinno być dostępne dla elektrowrażliwych? Czy jesteś zdania, że osoby elektrowrażliwe są dyskryminowane? Czy popierasz zakaz Wi-Fi w miejscach publicznych? Czy leży Ci na sercu los elektrouchodźców? Czy stoisz po stronie elektrowrażliwych w walce o ich prawo do bezpieczeństwa?

Czy masz smartfona?

Wrzuć komentarz